1

2

3

4

5

 

Problem obu płci

W przeszłości panowie nie mieli aż tylu problemów, związanych ze swoim życiem erotycznym. Po pierwsze zaburzenia popędu seksualnego nie występowały tak często, a z pewnością nie pojawiały się u tylu młodych mężczyzn co obecnie. A po drugie nie musieli dbać o zadowolenie kobiet, które w relacjach łóżkowych nie miały zazwyczaj zbyt wiele do powiedzenia. Współczesny świat to jednak zupełnie inna rzeczywistość. Przede wszystkim nastały czasy równouprawnienia, także podczas stosunku seksualnego. A jednocześnie zaburzenia popędu dotykają jednej i drugiej płci. Pomijając sytuacje związane z chorobami, także tymi na tle psychicznym, można wskazać głównych winowajców problemu, dotykającego coraz więcej osób. Zapewne nie zdziwi fakt, że są to te same czynniki, które rujnują zdrowie ogólne, nie tylko pozbawiają zadowolenia z życia seksualnego. A zatem wszechobecny, szczególnie ten długo trwający i nieodreagowywany stres, jak również przemęczenie organizmu. Zna to niemal każdy człowiek. Z pewnością nie są to zjawiska obce współczesnym mieszkańcom krajów rozwiniętych. Nadążyć za biegiem wydarzeń, za zmianami czy za obowiązkami nie jest łatwo. Zazwyczaj pomaga odpoczynek. To złoty lek, ale niestety nie zawsze można sobie go zaaplikować samemu. Coraz więcej osób korzysta zatem z porad psychologów, a nawet seksuologów. Same nie potrafią spojrzeć z dystansem na swoje problemy, nie tylko te ze współżyciem.

Szczepionka kontra naturalna odporność

W ostatnich latach coraz głośniej rozbrzmiewa spór o to, czy dzieci trzeba szczepić. Zdaniem większości rodziców podawanie specjalnych szczepionek w pierwszym okresie życia malucha pozwala jemu i opiekunom uniknąć problemów w przyszłości. W tym samym czasie, gdy zwolennicy takiej filozofii umawiają się na wizyty w ośrodkach zdrowia, coraz więcej dorosłych zwraca uwagę na niebezpieczeństwa wynikające z tej ich zdaniem szkodliwej praktyki. Jak jest naprawdę? Czy szczepionka to lek na całe zło, a może po prostu zło? Rodzice się kłócą. Warto jednak zapytać specjalistów, czyli lekarzy zajmujących się odpornością dziecięcego organizmu i walczących z chorobami małych pacjentów. Zdrowa, czyli na spokojnie prowadzona, dyskusja wydaje się być tym bardziej konieczna, ponieważ coraz więcej znanych osób zabiera w tej sprawie głos. A kto jak kto, ale gwiazdy mają wpływ na postępowanie swoich fanów. Nie można zaprzeczyć, że szczepienia mają służyć zabezpieczeniu organizmu przed przyszłymi powikłaniami i jednostkami chorobowymi. Tym co jednak niepokoi pesymistycznie do nich nastawionych jest fakt, że każdy podany w ten sposób lek wpływa na system odpornościowy dziecka. Nie jest on jeszcze wystarczająco rozwinięty, a już poddaje się go sztucznym wyzwaniom. Poza tym wątpliwości budzi skład szczepionek. Rodzice powinni interesować się tym, jak poszczególne składniki danego leku mogą działać na ich dziecko. Wyposażeni w taką wiedzę mogą podjąć świadomą decyzję.

Tworzyć zdrowy wzór

Rodzice mają ogromny wpływ na swoje dzieci. Nie potrzeba specjalistycznych badań, aby ten fakt potwierdzić. Niemniej jednak są one organizowane i dostarczają coraz to nowych dowodów, że związki z rodzicami należą do najsilniejszych w życiu. Nawet gdy ludzie dorastają nadal żyją tak, jak ich nauczono. Tym bardziej każdy rodzic powinien zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nim spoczywa. To z jednej strony wyzwanie, ale jednocześnie ogromna szansa na ukształtowanie zdrowej, odpornej i silnej jednostki. Jednym z pól działania jest tu przekazywanie tak zwanego trybu życia. Od momentu urodzenia, a szczególnie w pierwszych latach życia dziecka, rodzice pokazują mu swoje wartości, ucząc tym samym, co jest dla nich ważne. Zdrowe, racjonalne odżywianie to podstawa. Zamiast przyzwyczajać dzieci do sztucznych składników czy słodyczy, o wiele korzystniej dawać im do spróbowania owoce i warzywa. Im więcej, tym lepiej. Dostarczają one także węglowodanów, a zatem i energii, ale mają o wiele mniej kalorii i są łatwiej przyswajane. Równie ważny w życiu nawet maluchów jest sport. Odkładanie aktywności aż dzieci podrosną nie ma sensu. Jeżeli opanują kanapę lub przyzwyczają się do ślęczenia przed komputerem, w wieku kilku lat nie uda się zmusić ich do zabawy na świeżym powietrzu. Nawet malutkie dzieci można zabierać na wycieczki poza miasto lub spacery do parku i uczyć je spędzania czasu aktywnie.

Nieróbstwo w imię dobrze wykonanej pracy

Polacy są na dorobku. Słychać to z ust przedstawicieli władzy, ale także zwykłych obywateli, nieustannie zaprzątniętych pracą i realizowaniem kolejnych zleceń. Coś pewnie jest na rzeczy, zwłaszcza jeżeli pod uwagę zostaną wzięte zaniechania gromadzone na skutek trudnej polskiej historii. A zatem pracujemy więcej, tłumacząc to sobie potrzebą osiągnięcia sukcesu oraz faktem, że wreszcie mamy do tego szansę i okazję. Niemniej jednak lekarze przestrzegają przed zbytnim poświęceniu się obowiązkom służbowym. Praca jest bardzo ważna, ale dla wielu osób staje się najważniejsza. Problem pojawia się wówczas gdy zaczyna brakować czasu na odpoczynek. Wakacje czy nawet kilkudniowy urlop spędzany w domu stają się albo okazją do analizowania co też jeszcze wymaga zrobienia, albo czasem spędzanym na pracy poza biurem. Na dłuższą metę tak się nie da. Podda się i ciało, i psychika. Z jednej bowiem strony spadnie odporność organizmu, który łatwiej będzie padał ofiarą zakażeń i infekcji. Groźne są także choroby o podłożu psychicznym. Długotrwałe napięcie oraz nieustanne skupianie się na kolejnych zadaniach bez chwili oddechu mogą prowadzić do naruszenia działania systemu nerwowego. Pojawia się groźba nerwic i depresji. Ważne jest zatem, by stres odreagowywać na bieżąco zamiast pozwalać mu się gromadzić. Osoby, którym słodkie nieróbstwo nie mieści się w głowie, powinny stawiać na aktywny wypoczynek. Byle z dala od domu, a przede wszystkim obowiązków służbowych.

Brzuch o wiele za duży

Ogólnie mówi się o otyłości. Wiadomo, że jest groźniejsza od nadwagi i prowadzi do wielu negatywnych konsekwencji zdrowotnych. Pozostaje jednym z głównych problemów współczesnego świata, w którym paradoksalnie nadal czczone jest piękne ciało. Podobnie jak wiele innych chorób, również otyłość posiada swoje różne odmiany. Tą najgroźniejszą pozostaje otyłość brzuszna. Bywa ona także określana jako centralna lub trzewna. Bez względu na nazewnictwo wiąże się zawsze ze znacznym przyrostem tkanki tłuszczonej w okolicach pasa. Jest to niestety trend bardzo groźny, ponieważ nadmierne kilogramy w tym miejscu prowadzą do chorób serca i układu krążenia. Osoby cierpiące na ten rodzaj otyłości mają skłonność do podwyższonego ciśnienia, a także utrzymującego się na wysokim poziomie stężenia glukozy. Rośnie ryzyko cukrzycy, jak również miażdżycy. Na zbyt duży brzuch często narzekają kobiety, ale co ciekawe otyłość typu centralnego występuje u nich znacznie rzadziej niż u panów. Wpływa na to oczywiście dieta, ale także mniej uwagi przykładanej do wyglądu. Panie potrafią przejąć się każdym dodatkowym centymetrem w talii. Niejedna od razu biegnie na siłownię lub wskakuje w buty do biegania. Panowie nie przejmują się aż tak bardzo. Z jednej strony należą im się brawa za nieuleganie panice, ale jednocześnie zawsze warto podjąć pewne kroki i przeciwdziałać dalszemu zwiększaniu obwodu w pasie. Unikniemy w ten sposób wielu problemów.

Wygląd nie bez znaczenia

Często mówi się, że wygląd nie jest ważny. Tym, co ma znaczenie pozostaje natomiast wnętrze. Oczywiście jest w tym sporo prawdy, jednak nie do końca. Nie sposób bowiem zaprzeczyć, że to jak się wygląda ma znaczenie i dla samopoczucia, i dla tego co człowiek o sobie myśli. A więc warto dbać nie tylko o rozwój intelektualny czy emocjonalny, ale również o swoje ciało. Najważniejsze, by było silne i zdrowe. Nie można tego osiągnąć bez pewnego wysiłku. Czy warto? Bez dwóch zdań. Na początku zmiana przyzwyczajeń w przyrządzaniu posiłków czy poświęcenie czasu na ćwiczenia mogą być nieco problematyczne. Jednak przestawienie się na zdrowsze tory wcale nie zajmuje dużo czasu. Po kilku dniach czuć różnicę, a po kilku tygodniach można ją zobaczyć. Zauważą ją także inni, a jak wiadomo akceptacja i pewna doza podziwu ze strony otoczenia to dla człowieka źródło siły i wiary w siebie. Czy pomagają one zdrowiu? Bez dwóch zdań. Lepsze samopoczucie to atrakcyjniejszy wygląd i na odwrót. Koło się zamyka, ale człowiek wcale nie chce go przełamywać. Można zaprzeczać roli wyglądu w życiu i obruszać się na każdego, kto cytuje związane z powierzchownością przysłowia. O wiele lepiej jednak uznać ich zasadność i po prostu trochę o siebie zadbać. Nie dla innych, ale mając na uwadze swoje dobro. Poza tym troska o siebie to oznaka szacunku dla własnego ciała i rozwoju. A ludzie ciągną do tych, którzy cenią siebie i swoją wartość, ponieważ kojarzą się ze zdrowiem. Fizycznym i psychicznym.

Przyjaciel samo zdrowie

W czasach, kiedy mnóstwo ludzi żyje na terenie blokowisk i nie ma własnego podwórka, posiadanie zwierzęcia w domu często postrzegane jest jako coś niemożliwego. W najlepszym razie mocno utrudniającego życie. Nie można zaprzeczyć, że zwłaszcza więksi pupile, jak psy czy koty, wiążą się z odpowiedzialnością i koniecznością częstego biegania po schodach. Jednak to, co na pozór jest wadą, można obrócić w największą zaletę. Okazuje się bowiem, że regularne spacerowanie z psem to doskonały sposób nie tylko na zapewnienie sobie tak potrzebnej dawki ruchu, ale także oderwanie od problemów i zredukowanie napięcia. Zatem spacer dobry na przemianę materii i na nerwy. Od takiej aktywności nie można uciec ani wymigiwać się pod byle pretekstem. Czy pada deszcz, czy żar leje się z nieba, czworonożny ulubieniec domaga się wyjścia. I to właśnie błogosławieństwo, szczególnie w przypadku osób, dla których to jedyny powód do wyjścia z domu. W ten sposób zapewniają sobie nie tylko ruch, ale często zaspokajają również potrzeby na kontakty społeczne. Dwoje spacerujących samotnie ludzi minie się zupełnie obojętnie, może czasami obdarzą się przelotnym uśmiechem. Wystarczy jednak popatrzeć na ludzi prowadzących swoich pupili. Rzadko powstrzymują się od przystanięcia i wymienienia się spostrzeżeniami na temat wychowania ulubieńca i jego ostatnich psot. Oprócz tego opiekowanie się zwierzęciem to sposób na podniesienie samooceny oraz szansa na zapomnienie o własnych troskach.

Zdrowia nie można odkładać na półkę

Życie można w zasadzie streścić słowami później, od jutra, zaraz, może od poniedziałku. Tak działa i myśli większość ludzi. Osoby potrafiące się zmobilizować uznawane są za godne podziwu albo znerwicowane i cierpiące na manię kontroli. Generalnie jednak żyje się z myślą o przyszłości i właśnie na nią zrzuca są wszelkiego rodzaju obowiązki. Niektóre można tam porzucić na wieczne nieoddanie czy zapomnienie. Tak jest z większością postanowień noworocznych, z których nieliczne przetrwają do początku lutego. Potem następuje machnięcie ręką. Trudno, może następnym razem. Niestety ze zdrowiem sprawa nie jest taka prosta. Liczba szans nie jest nieograniczona jak w grze komputerowej. Troska o zdrowie to jeden z najważniejszych obowiązków każdego człowieka. Lepiej go nie odkładać na później, bo później może w ogóle nie nadejść. Jak zacząć? Najważniejsze to zgłębić wiedzę na temat składników odżywczych, które są niezbędne dla prawidłowego rozwoju i działania organizmu. Potem trzeba wyrzucić z własnej kuchni wszystko, co sztuczne i zawierające mocno podejrzane składniki. Wbrew pozorom nie trzeba rezygnować z jakichś konkretnych potraw. Wystarczy zachować umiar i jeść regularnie. Niestety nie obejdzie się bez ruchu, ale i tutaj można pocieszać się tym, że nie musi być on bardzo męczący. Sukcesy można odnieść już po kilku tygodniach pilatesu, basenu czy spacerowania. Kilogramy będą znikać w oczach.

Zdrowie celem biegania

O tym, że bieganie stało się modne w ostatnich latach może przekonać się każdy, kto wyjrzy za okno domu lub samochodu. Miejskie chodniki, ale także parki czy wiejskie drogi, zapełniły się biegaczami. Jedni pokonują niewielkie dystanse, podczas gdy inni trenują do maratonów. Odcinki kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu kilometrów to dla coraz większej grupy Polaków nie problem. Czy to dobrze? Lekarze twardo podkreślają, że każda forma aktywności fizycznej pomaga nie tylko ciału, ale także i ludzkiej psychice. A zatem do biegu! Warto zacząć na spokojnie i stopniowo wydłużać dystans, aby organizm miał szanse nabierać sił i odporności. Lepiej budować kondycję dłużej bez zbędnego obciążania mięśni i stawów. W ten sposób można uniknąć kontuzji i cieszyć się wypracowaną formą. Dzięki bieganiu efektywniej działa układ krwionośny i oddechowy. Biegaczom obce są także takie tematy jak otyłość czy depresja. Wśród niećwiczących stanowią one często problem i dotykają coraz więcej osób. Systematyczny jogging pozwala oddalić to widmo. Polacy biegają na potęgę, bo to sport tani i przyjemny. Pozwala na oddychanie pełną piersią świeży powietrzem. Po treningu samopoczucie jest o niebo lepsze. Wybiegać można sobie bowiem nie tylko drogę do zdrowia, ale także życia z dobrym humorem i bez znerwicowania. Współczesnym ludziom przydaje się to szczególnie, zwłaszcza gdy borykają się z problemami wciąż pędzącego życia.

Cholesterol nie musi szkodzić

Przyjęło się uważać go za głównego wroga zdrowia, a nawet życia. W świecie, w którym choroby układu krążenia pozostają jedną z głównych przyczyn problemów zdrowotnych i śmiertelności, cholesterol wskazywany jest jako główny winowajca. Jest w tym sporo prawdy, ponieważ to właśnie on przyczynia się do takich chorób cywilizacyjnych jak miażdżyca, zawały serca czy udary mózgu. Towarzyszą one bardzo często otyłości oraz braku aktywności fizycznej. Nie bez znaczenia pozostaje także nieodreagowywanie stresu. Wszystko naraz prowadzi do kłopotów, jednak cholesterol wcale nie musi być ich źródłem. Należy natomiast podkreślić, że bez niego organizm ludzki w ogóle nie byłby w stanie funkcjonować. Cholesterol reguluje bowiem pracę wielu układów i narządów, należy także do podstawowych części składowych komórek. Dzięki niemu sprawniej działają nerwy, ale także serce człowieka i jego wątroba. Bez niego niemożliwe stałoby się chociażby przyswajanie składników odżywczych. Skąd zatem tyle zarzutów pod adresem cholesterolu? Nie można zaprzeczyć, że szkodzi, ale jest to szkoda, którą ludzie sami sobie wyrządzają. Złe nawyki żywieniowe, a przede wszystkim objadanie się na przemian z głodówką prowadzą do podniesienia poziomu cholesterolu we krwi. Jeżeli jego wysokie stężenie utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi to do zablokowania swobodnego przepływu krwi, a to z kolei przyczyna wielu poważnych problemów zdrowotnych.